IPO jak zapewne wiecie w ostatniej chwili zostało zablokowane przez rządzących. Jack Ma podpadł za swoje wypowiedzi na temat przestarzałego, państwowego systemu bankowego i zniknął na kilka miesięcy. Od tego czasu zaczęły się spore spadki na cenach akcji. W czasie recesji ceny akcji często spadają, ponieważ nastroje inwestorów stają się negatywne ze względu na panującą niepewność gospodarczą. W tym okresie warto poszukiwać firm o odpornych na recesję modelach biznesowych, stałych strumieniach przychodów i długiej historii rentowności. Spółki te mają większe szanse na wzrost, zapewniając inwestorom atrakcyjne możliwości pomnażania kapitału.

Kupuj gdy leje się krew czy może nie łap spadających noży?

Od 2020 roku każdy wrzesień kończył się spadkami na S&P 500, a i na WIG-u częściej widzimy czerwone słupki niż zielone. Tego nie wiem, ale wiem jedno – rynek nie nagradza czekania na idealny moment. Dlatego w tym wydaniu newslettera przyglądam się strategii „po prostu kupuj”, pokazuję moje podejście do gotówki oraz dzielę się kilkoma ciekawymi obserwacjami z automatycznego portfela. Dla przykładu First Republic Bank, w który zainwestował Michael„The Co to jest przez zmienną House Nota odsetkowa Big Short” Burry  upadłdwa tygodnie temu, stając się drugim największym bankowym bankrutem w USA. Z dokumentów nie wynika, czy Burrysprzedał akcje, zanim Federalna Korporacja Ubezpieczeń Depozytów (FIDC) przejęłakontrolę nad bankiem.

Do największych portfeli zalicza się też ten prowadzonyprzez Fundację Billa i Melindy Gatesów. Od zawsze uzyskaj natychmiastowy dostęp do najnowszych wiadomości główna uwaga skupia się na portfelu BerkshireHathaway, największym pod względem wartości aktywów wśród prywatnych inwestorów, a kierowanym przez Warrena Buffetta. Nieco o kondycji Berskshire dowiedzieliśmy się po „Woodstockudla kapitalistów”, a teraz znamy więcej szczegółów o inwestycji firmy. Trzeba jednak podkreślić, że hasło „kupuj, gdy leje się krew” nie gwarantuje szybkich zysków.

Kupuj, gdy leje się krew? Co słychać w Państwie Środka? Analiza rynku.

Podobnie jak w sklepie – najlepsze okazje cenowe trafiają się na wyprzedaży. Problem w tym, że najładniejsze ciuchy sprzedawane są po „normalnych” cenach i czasami nie opłaca się czekać na wyprzedaż. Wielu ekonomistów i strategów giełdowych uważa, że ​​chociaż ryzyko recesji wzrosło w związku ze słabnącymi danymi ekonomicznymi, to ostatnie dni aktywności rynkowej były reakcją przesadną. Dlatego cała ta globalna wyprzedaż jest interpretowana jako próba wymuszenia przez rynek głębszych, niż były oczekiwane obniżek stóp procentowych i kosztów kredytu przez FED.

Maksyma tygodnia: „Kupuj, gdy leje się krew”

No i rzeczywiście, jeżeli będziemy interpretować te dwie maksymy zbyt dosłownie, Stocks in the Buy Spotlights: Delta Airlines (NYSE:DAL) and Ferrari (NYSE:RACE) to wyjdzie nam z tego wskazówka składająca się z zaprzeczających sobie rad. Dopiero w ostatnim kwartale po raz pierwszy sektor oprogramowania w chmurze odnotował pozytywną wartość „Adjusted EBITDA” . Jednak warto mieć na uwadze, że odliczana jest tutaj spora wartość wynagrodzenia w akcjach dla zarządu/ pracowników.

A te, jak wiadomo, napędzają nie tylko gospodarkę, ale nawet mocniej – giełdę. W poniedziałek płonąć zaczął cały las, po tym, jak do gry włączył się japoński Bank Centralny, podnosząc znajdujące na absurdalnie niskim poziomie japońskie stopy procentowe. Ta od dawna oczekiwania i, wydawałaby się, dość lokalna decyzja załamała giełdę w Tokio, dobijając pozostałe rynki na całym świecie.

Google na celowniku brytyjskiego regulatora rynku. Nowe regulacje i zmiany w algorytmach

  • To, że hossa jest znacznie bardziej bezpiecznym okresem do inwestowania, jest oczywiste.
  • Problem ze wskaźnikiem, który dobrze działał od lat 70., jest taki, że warunki ekonomiczne mocno się od tego czasu się zmieniły.
  • Rosjanie, dzięki dozbrojeniu części swoich dronów morskich, wykorzystali je do atakowania rosyjskich pozycji na mierzei Kinburn w obwodzie mikołajowskim.
  • W efekcie ryzyko związane z kupowaniem akcji po długotrwałej zwyżce ich kursów jest porównywalne z ryzykiem mocno krytykowanej strategii łapania dołka, czyli kupowania po dłuższych lub głębszych spadkach.

Znacznie trudniej jest wykorzystać rynkowe sygnały nadawane w czasie bessy. Jeśli jako definicję rynku niedźwiedzia przyjąć spadek o co najmniej 20 proc., to logicznie rzecz ujmując należałoby czekać na jego znaczne pogłębienie. W trzech na sześć widocznych na wykresie przypadków strategia taka okazałaby się w pełni słuszna, gdyż bessa odbierała indeksowi naszych największych spółek od 48 do 65 proc.

“Kupuj, gdy leje się krew”

Z danych JPMorgan wynika, że w latach 2004–2023 aż 7 z 10 najlepszych dni na rynku nastąpiło w ciągu dwóch tygodni od 10 najgorszych dni. Innymi słowy – największe wzrosty zdarzają się wtedy, gdy sytuacja wygląda najgorzej. To dlatego próby ucieczki przed krachem i ponownego wejścia na rynek „gdy będzie bezpieczniej” często kończą się tym, że inwestor ominie kluczowe zwyżki. Wyznam Wam zresztą, że ja pod koniec roku kupiłem dość spory jak na mój portfel pakiet akcji pewnej spółki technologicznej, bo cena $115 wydała mi się bardzo uczciwa i już daleka od ATH. Wierzę w tę firmę, nie planuję jej sprzedawać, ale złapałem spadający scyzoryk. Nie zawsze też spadki są bezpodstawne; czasem oznaczają trwałe kłopoty, a nawet są zapowiedzią bankructwa, o czym jeszcze sobie porozmawiamy.

Warto wiedzieć

Nawet Warren Buffett stwierdził, że takiej paniki nie widział w całym swoim życiu. Obecne tempo i skala przeceny przekracza historyczne poziomy zmienności. Zapamiętaj moje dane w tej przeglądarce podczas pisania kolejnych komentarzy.

  • Każdy, kto stosuje tak wysoce spekulacyjną strategię liczy na to, że uda mu się “wstrzelić w dołek cenowy”, ale w praktyce jest to niezwykle trudne i zdarza się mało komu.
  • Przede wszystkim jednak pokazujemy, że na dłuższą metę czas działa na korzyść cierpliwego inwestora, a próby idealnego wyczucia dołka mogą okazać się ryzykowne.
  • Trzeba działać rozważnie, wykazywać cierpliwość i nie ulegać emocjom.
  • Ale, co bardzo ważne – taki wynik nie byłby możliwy w krótkim horyzoncie – to zasługa czterech dekad cierpliwego pozostawienia pieniędzy na rynku.

Kupowanie w czasie paniki może przynieść duże zyski, ale wymaga cierpliwości i mocnych nerwów. Wskaźnik cena/sprzedaż oscyluje wokół rekordowo niskiej wartości 3,6; a cena/wartość księgowa wynosi 2,7. Patrząc na suche liczby, to kupujemy biznes o wartości 400 miliardów dolarów, który będzie nam w najbliższych latach generował wolny przepływ pieniężny na poziomie 30 miliardów dolarów rocznie.

Inaczej jest tylko mitem, który, choć w swojej ogólności wydaje się słuszny, to jednak nie pomoże nam w zwiększaniu naszych zysków. To, że hossa jest znacznie bardziej bezpiecznym okresem do inwestowania, jest oczywiste. Pod warunkiem, że nie dokonuje się zakupów, gdy indeksy wzrosły już o 100, czy 150 procent i oczekuje, że zwiększą swoją wartość o drugie tyle. Dane historyczne wskazują też, że rynek daje wystarczająco wyraźne sygnały do zajmowania długich pozycji. Wydawałoby się, że najwięksi sceptycy powinni przekonać się do kupna akcji po wzrostach sięgających 50 proc.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *